Wkurzają mnie kierowcy, którzy skręcają w prawo na czerwonym świetle gdy nie ma zielonej strzałki lub gdy się nie świeci. Ostatnio jechałem Sokratesa, obok jedzie złotówa. Dojeżdża do skrzyżowania z Kasprowicza i dalej na czerwonym świetle bez żadnej krempacji w prawo. Nie zauważył tylko, że za nim jechała policja i po paru metrach włączyli koguty i mieli cwaniaczka, któremu wyjątkowo się śpieszyło.